- Pani Sanders?

narodzinach Jamesa. Tego dnia Marla miała wrócic do domu
Zaskoczony uniósł brew. Wykrzywił usta.
wszystkim koło nosa. A dziecko straciłoby na tym najwiecej. -
przypominajac sobie rozmowe z Waltem.
- Jest... jest tak cie¿ko chory? - spytała Marla, zdumiona,
do prawa jazdy, a tak¿e kilka bardzo ładnych portretów, które
- Od jak dawna jesteś w mieście?
- Cherise wspominała, ¿e rozchodziliscie sie kilkakrotnie.
49
sie wra¿enia, ¿e ktos nim manipuluje. Ale kto?
- Kiedys cie tam zabiore - obiecał.
- Chciałbym, ¿ebys mi wyswiadczył przysługe.
- To do pani - powiedziała do Marli. - Pani Lindquist.
- A oni... moi rodzice... obwiniali mnie o to, co sie stało?
easy to get unitedfinances personal loans in dallas tx from reputable company

- Proszę - powiedziała.

dziewczyna się uspokoi, ale kiedy lekko uniosła podbródek i zaoferowała swoje słodkie, czerwone usta, pocałował
wydobedzie z mroku jakies wspomnienia? Tak czy inaczej
rece na piersi.
wiążąca informacja stawkowa

słyszy czyjes ciche kroki na scie¿ce, ale zignorowała to.

- Doprawdy? - zapytała zaskoczona.
Powoli odwróciła ku niemu twarz, niepewna, czy aby znowu z niej nie kpi. Nie. Był śmiertelnie poważny.
kroki. Scott chwycił ją za ramiona i odwrócił w swoją
PIT 36

jak mogłoby sie wydawac, nie w dzisiejszych czasach.

Spakuję się i jutro rano wyjeŜdŜam.
Scott wrócił do domu dopiero późnym wieczorem. Dzieci
włosów ojca, czarnej woalki szlochającej macochy ani czarnego
mmpersonalloans offer this deal quick online loans needed by usa customers